18 gru 2008

Prezes MPO na Pietrynie

Idąc Piotrkowską wraz ze znajomymi zauważyliśmy zniszczoną ławkę. Powiadomiliśmy straż miejską i czekaliśmy na reakcję. W tym samym momencie, po drugiej stronie deptaka-Piotrkowskiej stanął firmowy samochód MPO. Otworzyły się drzwi, wyszła jakaś pani i poszła kupić gazetę w pobliskim kiosku. W tym samym czasie, kierowca cały czas miał włączony silnik samochodu. Po uważniejszym przypatrzeniu się, dostrzegliśmy w aucie prezesa MPO. Zrobiliśmy mu wtedy kilka fotografii. Asystentka wróciła z gazetą do auta, który zaraz pojechał dalej Piotrkowską łamiąc kolejny przepis o nakazie skrętu w ul. Andrzeja Struga.
Po chwili zawraca i... wtedy zaczyna się film.


Prezes wysiada i zaczyna robić fotografie przechodniom. Kiedy widzi w jakim celu stoją napotkani przechodnie, zaczyna ich odpytywać czemu nie zrobili czegoś, co de facto zrobili. Sam się nie tłumaczy czemu nie interweniował i czemu PARKUJE NA PIOTRKOWSKIEJ!

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ja pierdziu, ale przykry facet. Weźcie wyślijcie ten film do:

1) Policji ze wskazaniem które przepisy złamał i dlaczego nie ma możliwosci, aby było to "służbowo";

2) Prokuratury i/lub policji ze wskazaniem popełnienie przestępstwa robienia osobom prywatnym zdjęcia na ulicy bez ich zgody.

Pozdr.

Student pisze...

zdjecia moze robic kazdy - zrobienie zdjecia a jego publikacja to 2 rozne sprawy